komentarz #5: Karolina Skowron


Członkini Rady Krajowej Zieloni 2004
Przewodniczaca kola Malopolska Alternatywa Zieloni 2004
www.skowron.zieloni2004.pl

Uważam, że jeżeli chodzi o badania akademickie, zwłaszcza w Polsce, to oczywiście przeważa perspektywa gejowska, jednak największym problemem jest to, że w dyskursie publicznym, mediach i rozmowach prywatnych właściwie tylko ta perspektywa jest obecna. Widać to już na poziomie samego języka - mówi się "ruch gejowski", "lobby gejowskie", "knajpa gejowska", "marsz gejowski", traktując jako oczywiste to, że dotyczy to także lesbijek ("ruch gejowski" równa się "ruch homoseksualny", podobnie jak "mężczyzna" równa się człowiek, lub człowiek, będący formą męską, to kobiety oraz mężczyźni). O nich się jednak nie wspomina i całokształt bardzo różnorodnego ruchu osób LGBT sprowadza się tylko do problemu gejów. Traci się tym samym bardzo istotną perspektywę osób wykluczonych w społeczeństwie podwójnie - jako kobiety i lesbijki.

To samo tyczy się dyskryminacji, zarówno słownej jak i fizycznej. To geje są częściej ofiarami mowy nienawiści lub napadów, i bardzo ciężko jest ocenić, czy to jest większym utrudnieniem w życiu, czy to, że lesbijki "nie istnieją", ich rola i życie uczuciowo-seksualne, ich miejsce w społeczeństwie jest pomniejszane lub kompletnie pomijane, a one same nie są traktowane poważnie, co widać nie tylko w homofobicznych wypowiedziach, najczęściej mężczyzn, którzy traktują lesbijstwo niejako jako fanaberie lub nieszkodliwą "zabawę", ale niestety także w samym ruchu LGBT i w środowiskach akademickich. Nie trudno się temu dziwić biorąc pod uwagę fakt, że kobiety w Polsce i na świecie dyskryminowane są w niemal każdej dziedzinie życia i od setek lat stanowią podrzędną kategorię obywateli, niezależnie od ich orientacji seksualnej. Myślę, że w przypadku lesbijek właśnie ta przyczyna kształtuje całą resztę naszej sytuacji, ponieważ oprócz faktu bycia kobietą - naznaczoną społecznie jako bierną, cichą, uczuciową, ale nieaktywną społecznie i której potrzeby nie są istotne, dochodzi do tego fakt życia uczuciowego i seksualnego kobiet, które dopiero od niedawna powoli zaczyna być traktowane poważniej, nadal jednak będąc pomniejszane. Dlatego geje budzą więcej agresji, ponieważ stereotyp "męskości" jest tutaj podważany, kobiety mają natomiast przyzwolenie społeczne na czułość wobec siebie. W momencie gdy ta czułość zamienia się w wykluczenie mężczyzn, domaganie się legalizacji i akceptacji wspólnego życia, niezależnego od męskiego świata, agresja pojawia się i tutaj.

Perspektywa gejowska w mediach i dyskursie publicznym oraz prywatnym najczęściej naznaczona jest agresją, niemniej istnieje, i to istnienie sprawia, że obie strony dyskusji mogą dojść do głosu. Ogromnie ważne jest, aby nasi koledzy z ruchu LGBT współpracowali z nami i dbali o to, aby i głos specyficznie lesbijski był obecny, ponieważ koniec końców jesteśmy w tej samej łódce i walczymy o jedną sprawę: równość w prawie i życiu społecznym. Walczymy o wolność, a w wolności konieczny jest pluralizm głosów.


© http://www.interalia.org.pl
pismo poświęcone studiom queer